Korki to nieodłączny już element krajobrazu współczesnych miast na całym świecie. Każdemu z nas zdarzyło się w nim utknąć, a może nawet być jego inicjatorem. Jakie zachowania kierowców mają wpływ na jego powstanie? Czy sami nieświadomie możemy się do tego przyczynić?

 

94028_1239284490_e218_p

 

Starając się doszukać prawideł rządzących zatorem drogowym, wymienić można korki dotyczące porannego oraz popołudniowego szczytu. Są to korki stałe, których widok nikogo nie dziwi, biorące się z codziennej próby przedostania się do pracy, szkoły czy na uczelnię i finalnie powrotu do domu. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest zbyt duża liczba samochodów przemieszczających się w stosunku do przepustowości danego odcinka drogi czy fragmentu sieci drogowej. Nader dobrze znane są nam również tymczasowe utrudnienia w ruchu jak np. inwestycje drogowe, wywołujące zmiany w jego organizacji, zwężenie danego odcinka czy też całkowite jego zamknięcie, prowadzące do objazdów.

 

Co jednak z nieprzewidywalnymi korkami, potrafiącymi wygenerować się całkiem spontanicznie? Jak się okazuje, często sami nieświadomie możemy przyczyniać się do ich powstania i wcale nie musimy być uczestnikami kolizji.

 

Teoria „fali uderzeniowej” głosi na przykład, że zmniejszenie prędkości jednego auta prowadzi w konsekwencji do zmuszenia coraz większej liczby aut do hamowania, a finalnie do zatrzymania się. Zjawisko to występuje często w sytuacji na drodze, w której kierujący poruszający się jednym pasem ruchu postanawia go zmienić na drugi, widząc, że ten porusza się z większą prędkością. Manewr ten zmusza jednak kierowcę jadącego za nim na pasie obok do przyhamowania, co wykonują także odruchowo pozostali kierowcy poruszający się z tyłu. Takiemu efektowi sprzyja tendencja kierowców do utrzymywania zbyt małej odległości między samochodami poruszającymi się w gęstym ruchu. Brak rezerwy odległości do poprzedzającego pojazdu w przypadku przyhamowania wymuszonego nieprzewidywalną sytuacją, np. wspomnianą nagłą zmianą pasa przez jeden z samochodów, powoduje konieczność hamowania do prędkości mniejszej niż prędkość samochodu przed nami. Efektem jest drastyczne spowolnienie całej kolumny aż do zatrzymania.

 

Zaskoczeniem, w obliczu zwężenia drogi, dla osób, które poruszają się czynnym pasem ruchu i nie wpuszczają aut jadących pasem dobiegającym końca będzie fakt, że takim zachowaniem również przyczyniają się do powstawania korków. Poparta brytyjskimi badaniami metoda jazdy na tzw. „suwak” głosi, iż do zwężenia samochody powinny poruszać się wszystkimi możliwymi pasami ruchu z zachowaniem sporych odstępów od siebie. Dojeżdżając do końca powinny się natomiast na przemian przepuszczać, tak jak w zamku błyskawicznym. W praktyce kierowcy często mocno skracają dystans do następnego samochodu tak, by nikt się przed nich nie „wepchnął”. Z drugiej strony kierowcom z kończącego się pasa zdarza się wymuszać przepuszczenie, co powoduje konieczność hamowania całej kolumny pojazdów.

 

Do częstych widoków na naszych drogach należy także sytuacja, w której skrzyżowanie blokowane jest przez pojazdy, których kierowcy po złej ocenie swoich możliwości, nie zdążyli z niego zjechać na zielonym świetle. Światło zmienia kolor na czerwony, a na skrzyżowanie usiłują bezskutecznie wjechać auta z ulic prostopadłych. W wielu miastach, np. w Wielkiej Brytanii, obszary skrzyżowań są specjalnie oznakowane, aby zaznaczyć, że w tym miejscu obowiązuje zakaz zatrzymywania. W skrajnych przypadkach zatrzymywanie na skrzyżowaniach prowadzi do efektu tzw. gridlock’u. Dzieje się tak, gdy kilka lub kilkanaście sąsiadujących ze sobą skrzyżowań jest zablokowanych przez stojące samochody co prowadzi do wzajemnego korkowania się wszystkich połączeń. Efektem jest powstanie obszaru w którym nikt nie może się ruszyć, wszyscy stoją. W polskich miastach ten efekt następuje zwykle podczas opadów śniegu lub w pierwszych dniach remontu wyjątkowo ograniczającego przepustowość systemu dróg.

 

To oczywiście tylko niektóre spośród „przewinień” popełnianych przez samych kierowców, przyczyniających się do powstania bądź zwiększenia korków. Wszystkim nim postaramy się przyjrzeć bliżej w kolejnych artykułach.

 

Ważne, aby być świadomym, że nasze zachowania komunikacyjne mogą w stopniu porównywalnym decydować o przepustowości danego miasta, co jego infrastruktura.

 

Źródła:

 

Maciej Sulmicki, Skąd się biorą korki i jak im zaradzić? Wpływ działań inwestycyjnych i organizacyjnych, academia.edu

Mikołaj Potrykus, Skąd się biorą korki, wMeritum.pl

Wyzwoliciel od korków ulicznych – praca „prawie” jak taksówkarz, Blog infoPraca

Skąd się biorą korki na drogach?, Oponeo.pl

Jazda Polska, Wyborcza.biz

Kondar Majszyk, Zaciskanie gardła kierowcom, Interia Biznes

Łukasz Bąk, Oto pięć sposobów na uniknięcie korków, forsal.pl

Korki, miastowruchu.pl

PŁ, Płatne autostrady w Europie. Zapłacimy za pomocą jednego urządzenia, Money.pl